TURNIEJ O PUCHAR BERETTY - ZAGRALI DLA TOSI!2018-05-25

19 maja w Toruniu odbył się ogólnopolski VII Turniej Unihokeja Pamięci Darka Ciepieli o Puchar Beretty.

Kibice zgromadzeni w hali UCS UMK byli świadkami ciekawego widowiska. Krótkie mecze w takich turniejach często sprzyjają niespodziewanym a nawet sensacyjnym rozstrzygnięciom. Na to liczyli gospodarze turnieju, którym przyszło się zmierzyć w grupie A z faworyzowanymi drużynami z Zielonki i Babimostu. Tym razem jednak żadnej sensacji nie było i drużyny FC Kala-Izolacje oraz TLU Toruń musiały uznać wyższość bardziej utytułowanym rywalom. W grupie B mnożyły się pojedynki remisowe. Najrówniej grająca drużyna - Fusy Floorball Club zremisowała swoje wszystkie mecze, ale to nie wystarczyło do wyjścia z grupy, gdyż lepsze okazały się drużyny z Gdańska i Józefiny. Do samego końca ambitnie walczyła ekipa AZS-u Warszawa, ale jednak podzieliła los Fusów.

W półfinałach górą były drużyny z grupy A, dlatego zarówno w meczu o 3 miejsce jak i w finale szykowały się powtórki pojedynków grupowych. Oba mecze zakończyły się jednobramkowymi zwycięstwami. W meczu o brąz ULKS Józefina pokonała Neptuna, natomiast w finale broniąca pucharu drużyna z Zielonki uporała się z Fenomenem.

Nagrody indywidualne powędrowały do graczy z Zielonki: najlepszym bramkarzem wybrano Bartłomieja Wójcika, klasyfikację kanadyjską wygrał Mateusz Antoniak, natomiast MVP turnieju został Michał Sieńko.
Warto dodać, że drużyny oprócz świetnego widowiska sportowego stworzyły również niezwykły spektakl dobroczynny, włączając się w charytatywną akcję na rzecz pomocy dla chorej 3-letniej Tosi.
Tym gestem każda drużyna pokazała, że rywalizacja sportowa to jedno, ale uśmiech na twarzy małej dziewczynki, to rzecz bezcenna.

Po turnieju powiedzieli:

Mateusz Antoniak (Sami Swoi Zielonka):
Po raz drugi gościliśmy na turnieju w Toruniu, za co serdecznie dziękuję Adamowi i organizatorom. Udało się rozegrać kilka meczy i fajnie się pobawić. Rywalizacja bardzo twarda, każdy zespół zaprezentował się z dobrej strony, a poziom był w miarę wyrównany. Zachęcam większą ilość drużyn do wzięcia udziału w tym turnieju, bo naprawdę warto. Jeśli chodzi o organizację imprezy, wszystko na najwyższym poziomie. Impreza przebiegła bardzo sprawnie bez większych problemów. Ciekawie zorganizowana akcja charytatywna wraz z loterią, która oprócz rywalizacji sportowej była dodatkowym elementem turnieju. Liczę, że za rok również uda się wystąpić w turnieju.

Michał Karski (Fusy Floorball Club Tychy):
Na turniej do Torunia wybraliśmy się w mocno eksperymentalnym składzie, z aż sześcioma debiutantami. Mimo tego celowaliśmy w awans do półfinałów. W pierwszym meczu daliśmy sobie wydrzeć dwubramkową przewagę w ostatnich dwóch minutach meczu. W drugim spotkaniu rywala dwa razy ratował słupek, z kolei w ostatnim nie wykorzystaliśmy sytuacji sam na sam w końcówce. Efekt tego jest taki, że nie wyszliśmy z grupy, mimo że nie przegraliśmy meczu (trzy remisy). Zatem celu sportowego nie osiągnęliśmy. Inaczej sprawa wygląda w pozostałych aspektach wyjazdu. Świetna organizacja turnieju w połączeniu ze słabym wynikiem naszej drużyny sprawia, że już teraz chcielibyśmy wrócić do Torunia na rewanż. Niestety będziemy musieli poczekać rok. Wracając do organizacji, cała drużyna jest zgodna, że stała na wysokim poziomie i nie istnieje żaden argument, który dałby podstawy do narzekania. Nie brakowało nam niczego, co jest potrzebne. Na koniec sprawa absolutnie najważniejsza. Nie wiem kto wpadł na pomysł połączenia turnieju unihokejowego ze zbiórką charytatywną, ale chylę czoła. Zarówno kibice jak i zawodnicy chętnie przyłączyli się do akcji, dając dowód temu jak fantastycznym środowiskiem wszyscy jesteśmy. Mocno trzymamy kciuki z Tosię! Powodzenia!

Maciej Konieczka (AZS Warszawa):
AZS Warszawa wrócił na Turniej im. Darka Ciepieli po zeszłorocznej przerwie. Z występu jesteśmy bardzo zadowoleni, bo nie byliśmy składem naszpikowanym gwiazdami Ekstraligi, a pokazaliśmy, że zespołową grą i walką z całego serca potrafimy nawiązać rywalizację z naprawdę mocnymi przeciwnikami. Zajęcie 7. miejsca w tak obsadzonym turnieju jest dobrym wynikiem, chociaż przyznam, że ambicje mieliśmy na troszkę wyższy wynik. Jeśli chodzi o organizację turnieju to muszę przyznać, że dużo zmieniło się przez te 2 lata od kiedy ostatni raz graliśmy w Toruniu. Duży ukłon w kierunku organizatorów, którzy tworzą z każdą edycją coraz lepszy turniej. Poziom gry, jak i sędziowania był naprawdę wysoki, co stworzyło widowisko, które mogło podobać się kibicom. Całemu wydarzeniu przyświecała akcja pomocy małej Tosi, cierpiącej na rzadką genetyczną chorobę. Konkursy, loterie i cały turniej stał się przez to czymś więcej niż tylko zabawą. Było nam niezmiernie miło móc dorzucić cegiełkę do całej akcji i pokazać, jak dużo dobrego potrafi stworzyć sport, nie tylko dla naszego indywidualnego rozwoju, ale też coraz częściej dla niesienia bezinteresownej pomocy innym.

Adam Marcinkowski (organizator):
Przede wszystkim chciałbym podziękować drużynom, że przyjęły nasze zaproszenie. Z każdym rokiem staramy się podnosić poziom sportowy naszego turnieju i z całą pewnością to się i tym razem udało. Rywalizacja sportowa stała na wysokim poziomie i nikomu nie można było odmówić ambicji. Super, że w tym turnieju wystąpiły również panie, bo to dodało kolorytu całej imprezie. Z całego serca dziękuje wszystkim drużynom i zawodnikom oraz kibicom za tak piękne i liczne włączenie się w akcję na rzecz pomocy Tosi. To było coś niesamowitego. Gratuluję zwycięzcom, czyli chłopakom z Zielonki, bo byli rewelacyjni, choć muszę przyznać, że dla mnie każda drużyna była zwycięska, bo każda okazała ogromne serce pomagając Tosi. Dzięki!

OBSZERNA GALERIA ZDJĘĆ >>>



galeria - VII TURNIEJU UNIHOKEJA PAMIĘCI DARKA CIEPIELI



POLECAMY

florbalki.pl - portal z pasją odwiedzin: 6153147